Zdecydowanie za mocno się wciągnęłam. Potrzebuję ochłonąć, odpocząć, pobyć sama, przemyśleć wszystko i na nowo nauczyć się tęsknić. A muszę przyznać, że szło mi już zawodowo. Nie lubię takich zwrotów akcji, bo potem chce mi się płakać.
Tracę motywację.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz