20 marca 2011

Szykuje się ciekawy tydzień. Wystarczy przetrwać tylko poniedziałek i wtorek na nudnych lekcjach, kolejne dwa dni spędzić w Zabrzu z orkiestrą.  A w czwartek po południu wyjeżdżam na kursy do Niemiec. Nawet nie mam pojęcia, jak nazywa się miejscowość, w której one się odbędą... Tyle tylko, że w okolicach Berlina.

Żyjąc z dnia na dzień, postanowiłam trzy dni temu, że jednak pojadę na konkurs  15.04 do Elbląga, dzięki namowom Malwiny. Zostały mi więc 4 tygodnie na odpicowanie programu, że mucha nie siada. Tak, znowu będą nołlajfić i narzekać, że nigdzie nie idę, bo muszę ćwiczyć. Taka już jestem :D


<pierdoły>Niech ktoś mnie trzyma, bo znowu zauroczę się w kimś, kim nie trzeba.  Wszystkim gadam na lewo i prawo, że jestem stała w uczuciach (bo tak ku.wa  jest!), a przez takie namiastki zakochania znowu sobie namieszam w głowie. </pierdoły>

Pozdrowienia dla Paulinki, która ostatnio jest dla mnie przeeemiła i przeeekochana (powiedz lepiej, czego chcesz :P)

1 komentarz:

  1. F-MOOOOOOOOOOOOOOOOOLL

    F-MOOOOOOOOOOOOOOOOOLL

    F-MOOOOOOOOOOOOOOOOOLL

    F-MOOOOOOOOOOOOOOOOOLL

    F-MOOOOOOOOOOOOOOOOOLL

    F-MOOOOOOOOOOOOOOOOOLL

    F-MOOOOOOOOOOOOOOOOOLL

    F-MOOOOOOOOOOOOOOOOOLL

    F-MOOOOOOOOOOOOOOOOOLL

    F-MOOOOOOOOOOOOOOOOOLL

    F-MOOOOOOOOOOOOOOOOOLL

    F-MOOOOOOOOOOOOOOOOOLL

    <3

    OdpowiedzUsuń