nie zmoczy Cię próżny deszcz,
nie utoniesz w swym fałszu,
jedynie zaleje moje myśli
Twoimi niespełnionymi łzami.
I choćbym ja chciała
i choćbyś ty podszedł do mnie
bez wstydu,
który nas ze sobą łączy,
nie spotkamy się w tak pustym mieście,
które zdaje się chronić
od powodzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz