12 marca 2011

// NOthing

Gambatte, Nihon! 
Dasz radę, Japonio! ♥ 

Już jakiś czas temu zaczęłam robić porządki w moich szafkach. Pomaga mi to po trochu robić porządek w mojej głowie. Układam, wyrzucam, składam i odkładam. Ciekawe, co się stanie, jak już wszystko uprzątnę. Nie no, serio to pomaga. Pozbyłam się już kilku osób.
Poza tym znalazłam nieużywany pamiętnik. Postanowiłam zrobić z niego użytek, więc wydrukowałam kilka moich zdjęć, wkleiłam je do niego i tym oto sposobem pamiętnik stał się albumem na zdjęcia. Jakość oczywiście kiepska, bo moja drukarka już do najsprawniejszych nie należy, ale nie daj Boże coś stanie się z moim komputerem i wszystkie te zdjęcia stracę. Od kiedy mamy aparat cyfrowy (czyli od 4 lat), nie wywołujemy już zdjęć, aby wkleić je do albumu. Oczywiście, zdarza się kilka wyjątków, ale to już nie to samo. A według mnie, zdjęcia są najlepszą pamiątką po minionych czasach. Zabrzmiało nostalgicznie, ale cóż zrobić.
I tak dobrze, że ostatnio cieszę się z życia. Jakiś miesiąc temu czułam się naprawdę okropnie.

Trochę narzekania: mam suche ręce, znudziły mi się już wszystkie piosenki na mojej mp4, paskudny pryszcz znów zaatakował moją twarz, kiepsko widzę ten miesiąc pod względem finansowym.



Ale Japonia i tak da radę ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz