Sprawy się bardzo pokomplikowały, ale nie miałam siły już o tym pisać. Przez troskę innych, ciągłe dopytywanie już mam dość tego tematu. Jutro może się coś zmienić, wyjaśnić.
I znowu czyjaś twarz powoli zaczyna zanikać w mojej głowie... :)
Sama nie wiem, czy to dobrze.
Każdy znajdzie siły żeby po raz kolejny powstać ;)
OdpowiedzUsuńZawsze jak się komplikują sprawy to pojawia się ten nieprzyjemny ucisk w klatce piersiowej...
A jak jest u Ciebie?
Ja ne